Internetowa przyjaźń...
Jest to coraz częściej spotykane zjawisko w dzisiejszych czasach.Przeważnie młodzież,która nie potrafi odnaleźć się w swoim środowisku szuka przyjaciół w internecie.Nie zawsze to tak wygląda, szukając osoby, która w jakimś stopniu ma zapewnić nam to czego nie mamy w rzeczywistym świecie.Może dla niektórych jest to głupie,nierealne czy bądź nierozważne bo co ci da przyjaciel z którym się nie spotykasz i go przytulić.Ja jestem tutaj od tego aby obalić ten mit.Rodzice zawsze nam potarzali,żeby nie ufać ludziom z internetu bo różnie to się kończy.W jakimś sensie mają rację, ale my szukając tej osoby powinniśmy zauważyć to co nam nie odpowiada.
Ja sama mam internetowe przyjaciółki. Z jedną znam się prawie rok 21 stycznia minie nam rocznica, a z druga znam się od 14.06.2015.To było najlepsze co mnie w życiu spotkało i nigdy tego nie żałowałam.Bo to one są z tobą gdy jest najgorzej nie liczą się kilometry czy wiek tylko to jaka jest wieź między wami. Jedna przeżywa to co druga,ale chodzi nam tutaj też o zwykłe czynności.Piszesz z kimś bo wiesz,że zawsze ci pomoże.Nie porównujmy tego do realnej przyjaźni.
Zawsze będzie ona się różnić.Ja osobiście przeżywam każdy miesiąc.Daje to taką energie bo wiesz,że ci na niej zależy i jej na tobie.Kochasz ją jak kogoś z rodziny.Najgorsze chyba jest oczekiwanie spotkania.Chcesz ją przytulić kłócić się z nią o najdrobniejsze rzeczy i ryczeć jak głupia na jej widok.Nigdy jakoś nie odczułam tego w realu mam znajomych, przyjaciół,ale to nie jest to samo.Internetowej przyjaciółce możesz mówić wszystko i ona tego nie wykorzysta przeciwko tobie bo nie zna twoich znajomych i to w pewnym sensie gwarantuje nam poczucie pewności.Poznałam je przez Twittera, a najzabawniejsze jest to, że nie pamiętam ich userów xd
Warto mieć taką osobę naprawdę i można ja poznać wszędzie i życzę wam tego żeby była ona prawdziwa taka jak moja. Jeśli dotrwam z blogiem do wakacji to poznacie je spotykam się z nimi i to będzie najlepszy rok i wakacje w moim życiu. To tak pokrótce o tej historii.Są też złe strony zawarcia tej znajomości chodzi mi tutaj o niedogadanie się rozstania i taka pustkę po tej osobie. Angażujesz się ,kochasz, jesteś w stanie wszystko zrobić, a ta osoba mówi,że już jej nie zależny,że nie chce tego dalej ciągnąć. W jakimś stopniu jest to trauma i tak naprawdę nie wiesz ile z kimś będziesz czy wasze drogi się rozejdą czy tez nie to wszystko zależy od was. Ja życzę wam jak najlepiej i tym zakończymy dzisiejsza notkę
Sprawy organizacyjne:
Zostawiajcie jakiś ślad po sobie bo nie wiem czy ktoś to wgl czyta
Możecie się ze mną podzielić swoją historia tutaj w komentarzu
I to chyba tyle ja dziękuje za każde wyświetlenie i do następnego ziomeczki
świetna notka
OdpowiedzUsuń